post napisany przez Ritę, Starszą zwaną...
Bóg stworzył świat, ale Holandię stworzyli Holendrzy.
Niezwykły klimat, aż chce się żyć, (i te wszędobylskie rowerki). Czy świeciło słońce, czy nagle zaczął padać deszcz, temperatura nie zmieniała się.
Miejscowość, w której mieszkaliśmy, zwała się Eindhoven. Przepiękne, duże miasto, ale sprawiające wrażenie niewielkiej mieściny, takiej swojskiej. Styl domów też cudny. Wyglądają jakby czas się dla nich zatrzymał, takie bajkowe.
Tygodniowy pobyt + jeden dzień spędziliśmy u cioci E. i wuja L., i ich króliczka Witjie (Łiczi - Śnieżynka w przetłumaczeniu). Ciocia E. jest przyjaciółką mojej mamy oraz chrzestną mej siostry, panny Róży.
