Tęsknię za kilkoma osobami. Ich śmierć uczyniła wyrwę w moim życiu. I choć czas mija, to ona nie znika, zarasta może trochę bluszczem, trochę pająki tam urzędują tkając swe nici. Ale wyrwa nadal jest i wiem, że nie zniknie. Nawet nie chcę by zniknęła, bo to tak jakbym zapomniała o nich. To jest częścią mojego życia i niech tak pozostanie. Każdy z nas prędzej czy później zmierzy się z odejściem tych co kocha.
Znalazłam w sieci przepiękny wiersz, zamieszczam sobie go tu, by móc wracać często.
Przepiękne słowa. Przepiękne. Może one ukoją tę tęsknotę...
.... "Śmierć jest niczym.
To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju.
Jestem wciąż sobą i Ty jesteś sobą.
Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal.
Nazywaj mnie moim dawnym imieniem, mów do mnie tak, jak zawsze mówiłeś.
Nie zmieniaj tonu, nie przybieraj na siłę poważnej i smutnej miny.
Śmiej się; tak jak zawsze śmialiśmy się z żartów, które bawiły nas oboje.Baw się, uśmiechaj, myśl o mnie.
Módl się za mnie.
Niech moje imię zawsze będzie wymawiane zwyczajnie, bez śladu cienia.
Niech wypowiadane będzie bez nacisku, bez cienia żałoby.
Życie znaczy to samo, co zawsze znaczyło.
Dlaczego miałbym zniknąć z twojego serca, skoro zniknąłem tylko z oczu?
Czekam na ciebie, tylko przez krótką chwilę, aż przyjdzie twój czas.
Jestem gdzieś blisko, pamiętaj.
W sąsiednim pokoju, lub tuż za rogiem.
Wszystko jest w porządku."
H. Scott Holland
17 lip 2016
8 maj 2015
28 mar 2015
9 mar 2015
Słowa
Wiesław Myśliwski
"Słowa same poprowadzą. Słowa wszystko na wierzch wywleką. Słowa i z najgłębszej głębi wydrą, co gdzieś boli i skowycze. Słowa krwi upuszczą i od razu lżej się robi. I nie tylko obcych, ale i rodzonych braci słowa potrafią odnaleźć dla siebie, że się znów braćmi poczują. Choćby się roznieśli w różne i dalekie strony, słowa ich zawrócą z powrotem do tego jednego ich życia,z którego, jak ze źródła, się poczęli. Bo słowa to wielka łaska. Cóż ma tak naprawdę człowiek więcej prócz słów dane? I tak nas wszystkich czeka kiedyś wieczne milczenie, to
5 mar 2015
Dwoje ludzi
Iwona Chmielewska
A tu słowa zbędne są...Jedna z piękniejszych książek, jakie dane mi było dotykać i czytać. Tak zwana "picturebook". Piękne rysunki autorki i kilkanaście zdań zaledwie, a w pamięci pozostają na zawsze. Sama mądrość z nich bije.Dodam, że od razu zakupiłam inne dostępne tytuły tej pisarki. I też znajdą tutaj swoje miejsce.
2 mar 2015
Miłość
M. Pawlikowska-Jasnorzewska
"Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"
Ulubiona poetka, wiersz ukochany. Gdy miałam lat 16 zawisł u mnie na ścianie, nad biurkiem. W biegu zapisany, na kartce z zeszytu wyrwanej. Oddający wszelkie uczucia mną targające. Bo mając lat 16 poznałam Go. Już wtedy wiedziałam, że tylko On, nikt inny. On poznał mnie w wieku lat 22. Już wtedy wiedział, że jeśli będzie mu pisana jakaś, to tylko Ja, żadna inna.
Zawsze twierdziłam, że wiersz był pisany z myślą o mnie, jakby Maria wiedziała, że za kilkadziesiąt lat zjawi się ta osoba, dla której ten wiersz stanie się symbolem, jeśli nie przeznaczeniem.
A Wy macie jakieś ulubione swe własne wiersze?
Ulubiona poetka, wiersz ukochany. Gdy miałam lat 16 zawisł u mnie na ścianie, nad biurkiem. W biegu zapisany, na kartce z zeszytu wyrwanej. Oddający wszelkie uczucia mną targające. Bo mając lat 16 poznałam Go. Już wtedy wiedziałam, że tylko On, nikt inny. On poznał mnie w wieku lat 22. Już wtedy wiedział, że jeśli będzie mu pisana jakaś, to tylko Ja, żadna inna.
Zawsze twierdziłam, że wiersz był pisany z myślą o mnie, jakby Maria wiedziała, że za kilkadziesiąt lat zjawi się ta osoba, dla której ten wiersz stanie się symbolem, jeśli nie przeznaczeniem.
A Wy macie jakieś ulubione swe własne wiersze?
Na tym polega rola poezji: mówić o tym, o czym inni milczą.
26 lut 2015
Miło jest, prawda?
Ania
"- Och, wiem , Marylo, że masz ze mną mnóstwo kłopotów - powiedziała ze skruchą Ania. - Tyle rzeczy robię źle. Z drugiej strony, wiele się nauczyłam i nie popełniam już tych samych błędów, a przecież mogłabym. Zaraz przyniosę trochę piasku i wyszoruję te plamy przed pójściem do szkoły. Och, Marylo, tak bardzo chciałam pojechać na ten koncert. Jeszcze nigdy w życiu nie byłam na żadnym koncercie, a kiedy inne dziewczynki w klasie opowiadają o swoich wrażeniach, czuję się zupełnie z tych rozmów wyłączona. Ty nie domyśliłaś się, jak mi z tego powodu przykro, a proszę - Mateusz się domyślił. On mnie rozumie. Miło jest, gdy ktoś nas rozumie, Marylo."
Zachęcajcie swoje dzieci do czytania. Kupujcie swoim dzieciom książki, przeróżne. Jeśli nie, to wypożyczajcie, biblioteki są wszędzie i bogato wyposażone. Nic tak nie rozwija wyobraźni jak słowo pisane. Moja Rita ma lat 12, a do tej pory potrafi sama spędzać czas ze sobą, nie nudząc się przy tym. Pomysłów ma tysiące i jeden więcej. I co najważniejsze, lubi czytać. A miała okres buntu i książki do ręki wziąć nie chciała... nie naciskałam, wiedziałam, że prędzej czy później zakorzeniona w niej miłość do słów zakwitnie. Teraz pochłania książki, czytając niekiedy przez noc całą :) Pozwalam. Też tak czyniłam i to rozumiem.
Dodałam tę nową zakładkę, tyle słów pięknych, wypowiedzianych lub napisanych na tym świecie się zdarzyło. Znalazłam tu dla nich miejsce. Niech sobie tu czekają cierpliwie, aż moje dzieci, za kilkanaście lat, odkryją je na nowo...
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


