8 maj 2015

Rachunek

dla dorosłego...


"Jak daleko odszedłeś
od prostego kubka z jednym uchem

od starego stołu ze zwykłą ceratą
od wzruszenia nie na niby
od sensu
od podziwu nad światem
od tego co nagie a nie rozebrane
od tego co wielkie nie tylko z daleka ale i z bliska
od tajemnicy nie wykładanej na talerz
od matki która patrzała w oczy żebyś nie kłamał
od Polski z raną

ty stary koniu"

Twardowski uderza prosto w serce. Aż dech zapiera. I zatrzymać się każe. Zastanowić. Pomyśleć lub przemyśleć. Albo przewartościować na nowo...swoje życie. Bo życie dano nam jedno, a korzystamy z niego, jakby nigdy się nie miało skończyć. Jak brudną szmatą wycieramy nim swoje grzechy i grzeszki. Jak starą, rozsypującą się miotłą, made in china, zamiatamy pod dywan wszelkie nasze przewinienia. Oko, pociągnięte tą kredką za 150 zł, przymykamy na nasze słabe strony, zwalając winę na wolę niezbyt silną. Jak serwetką wycieramy usta po posiłku wartym kilku pensji tej pani ze spożywczego. I czkamy, głośno i wyraźnie, przecież wszyscy słyszeć nas muszą. Bo życie do nas należy...Czy aby na pewno? 

A ja się pytam jak daleko odszedłeś od matki która patrzała w oczy żebyś nie kłamał?

Dlatego celebruję naszą codzienność. Nad każdym kwiatkiem się pochylam. I zbieram ślimaki z ruchliwej drogi. I w taki sposób pokazuję dzieciom świat. Bo najzwyklejsze rzeczy stają się niezwykłe, jeśli dobrze im się przyjrzysz. I patrzę w oczy dzieciom..a one nadal nie kłamią. A mnie motyle nadal na ramionach siadają...

Nie zatracajmy naszej duszy na światem, stworzonym sztucznie. Ten świat obok nas, w którym powietrzem zachłysnąć się możemy, w którym słowik śpiewa, pszczoły bzyczą pracując w pocie czoła, w którym ziemia pachnie ziemią, to jest nasz świat. To powinien być nasz świat. A my tak łatwo o nim zapominamy...















24 komentarze :

  1. Tu nie potrzeba żadnego komentarza! Idealny tekst

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :)) Miło mi niezmiernie:)

      Usuń
  2. Dzień jak co dzień. Nagle słyszę:
    "Choć pójdźmy do biblioteki". Aha... idziemy. On biegnie, ja sobie idę wpatrzona w telefon. I jak Twardowski P. przemówił do rozumu:
    "Ej, choć ze mną! Nie patrz się w ten telefon!".
    Kiedyś tego nie będzie... i być może ostatni raz idę z nim do biblioteki. Muszę wykorzystać to co dostałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! wiesz co w życiu ważne..i to jest najważniejsze :)

      Usuń
  3. A ja myślałam, że tylko ja zdejmuję z drogi ślimaki... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak miło:) nie jest z nami tak źle, jeśłi jeszcze nad tymi najmniejszymi pochylić się potrafimy..
      pozdrawiam serdecznie*

      Usuń
    2. Ja tam się boję zabić muchę. Bo może mieć męża, dzieci... No jakoś tak nie potrafię :)

      Usuń
    3. o jezu Melka, ja mam tak samo, zawsze dzieciom tłumaczę, ze mają gdzieś rodziców i rodzeństwo i skrzywdzić nie można :)) widać z wiekiem nie mija:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, bardzo :) pozdrawiam serdecznie*

      Usuń
  5. Pięknie piszesz, czytałam z przyjemnością. Dzięki za to ;). Zgadzam się z tym co piszesz, też staram się hołdować prostocie codzienności. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa:) Skrzydeł dodawają :)

      Usuń
  6. Fakt, pełnię szczęścia osiągniemy kiedy nauczymy się cieszyć z drobiazgów i doceniać wszystko co mamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje celne jedno zdanie podsumowało moją pisaninę :) dziękuję i pozdrawiam serdecznie*

      Usuń
  7. Właśnie, mamy jedno życie i tylko od nas zależy jak je przeżyjemy. Dla mnie bardzo ważne... najważniejsze są chwile spędzane z rodziną, z mężem i córką. Nigdy nie będę miała ich dosyć. Piękny tekst. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. oczywiście, życie jest jedno, a my ciągle niezadowoleni i chcemy więcej i wiecej. a taki dzień jak dziś, gdzie z córkami na pogotowie pędziłam potrafi przewartościować w sekundę priorytety i pokazać kruchość życia naszego. pozdrawiam serdecznie*

      Usuń
  8. Piękny post. A ks. Twardowski zawsze tak prosto i celnie mówi. Uwielbiam jego poezję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, kocham jego poezję. w wielu się zaczytuję, ale on jest na podium od zawsze...dziękuję za miłe słowa. aż dziwnie się czyta, ze komuś ta moja pisanina się podoba..:) pozdrawiam serdecznie*

      Usuń
  9. Dzieci mają tą cudowną moc, że dzięki nim potrafimy zobaczyć więcej szczegółów. Powinniśmy uczyć się od nich radości z drobiazgów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie tak. uwielbiam ten ich zachwyt - wszystkim dosłownie i ten brak poczucia czasu...nigdzie nie pędzą, wszystko bez pospiechu robią:)

      Usuń
  10. Jak zwykle cudowny tekst.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa:))) pozdrawiam także*

      Usuń

Dziękuję za wizytę , a zwłaszcza za poświęcenie kilku minut na przeczytanie moich bzdur ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...