3 mar 2015

Róża i mleko

co zrobić, gdy niemowlę nie chce mleka...


"- Co się stało, co się stało?
- Gwałtu, mleko wyleciało!"

Niedawno, pod postem na fb dodałam komentarz odnośnie picia mleka przez Różę. A właściwie niepicia. Post bodajże dotyczył tematu, co zrobić, gdy Twoje kilkumiesięczne dziecko nie chce pić mleka. Komentarz mój był dość obfity, jako że nie mało przeszłam z ową moją Różyczką i jej awersją do mleka.

Zaskoczyło mnie to, iż na moją wypowiedź dostałam kilkanaście zapytań od przerażonych mam, których to niemowlaczki na picie mleka mówią stanowcze "nie". W sumie to pewnie nie mówią, tylko buźką kręcą i smoczek wypluwają.

2 mar 2015

Miłość

M. Pawlikowska-Jasnorzewska

"Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"

Ulubiona poetka, wiersz ukochany. Gdy miałam lat 16 zawisł u mnie na ścianie, nad biurkiem. W biegu zapisany, na kartce z zeszytu wyrwanej. Oddający wszelkie uczucia mną targające. Bo mając lat 16 poznałam Go. Już wtedy wiedziałam, że tylko On, nikt inny. On poznał mnie w wieku lat 22. Już wtedy wiedział, że jeśli będzie mu pisana jakaś, to tylko Ja, żadna inna. 
Zawsze twierdziłam, że wiersz był pisany z myślą o mnie, jakby Maria wiedziała, że za kilkadziesiąt lat zjawi się ta osoba, dla której ten wiersz stanie się symbolem, jeśli nie przeznaczeniem.
A Wy macie jakieś ulubione swe własne wiersze?

Na tym po­lega ro­la poez­ji: mówić o tym, o czym in­ni milczą.

1 mar 2015

17

miesięcy

"Dzieci są mądrzejsze od dorosłych; dziecko czuje, że w każdym człowieku jest to, co w nim, i nie ceni tytułów, lecz jedynie to, co tkwi w każdym."
 
 Róża kończy jutro o 00.15, czyli za jakieś 2 godzinki, 17 już miesięcy. Ten miesiąc był tak szybki jak mgnienie oka, pewnie dlatego, że to krótki luty. I niby dni mniej było, to Młodsza wystrzeliła z nowymi umiejętnościami jak...lokomotywa.

Najważniejsze, że chwyta za książki. Muszę jej czytać na okrągło. Tym razem do ulubionych należą "Lokomotywa" i "Na straganie". Boszsz, jakie to emocjonujące, jak udając ciuchcię słowa przyspieszam, i "gnam coraz prędzej". Wpatrzona we mnie jest wtedy, jak w jakiś obrazek. Sama także, zazwyczaj moje książki, przegląda, ogląda, udając, że czyta. Widać, że sprawia jej to przyjemność.