7 kwi 2015

Bez pośpiechu

 nas czworo...

Święta. Czas wolny. Czas poświęcony rodzinie. Dzieciom. Czas na rozmowy przy wspólnym śniadaniu. Czas na radość i śmiech przy wspólnym oglądaniu Misia Jogi. I w końcu tata napatrzeć się może, stęskniony wielce, na córeczkę swą. I co on ją wytuli, wyściska, ukocha, musi mu to starczyć na kolejne tygodnie bez niej spędzone. A i Starsza uwagi potrzebuje, i w końcu ma nas razem. Wieczory spędzane na sofie, każdy umoszczony tak, aby wygodnie mu było. i razem, to najważniejsze. I rozmowy się toczą, śmiechu pełno, a co chwilę ktoś ucisza, cii, bo Róża śpi. Film tam jakiś leci, no niby oglądamy, ale tu ta rozmowa rozprasza. I nikt już nie wie, co ogląda, bo ten wątek już nieważny. Bo tata coś powiedział, a my z Ritą już boki zrywamy ze śmiechu. On pranie suche składa, ja nowe wieszam. Zapach świeżości w każdy kąt pokoju się wciska, tak przyjemnie jest. Rita leżąc przygląda się nam, i nie, ona nie pomoże. Ona to jedynie wyprasować może, ale to nie dziś, bo zmęczona. A tata mówi, że leniuch, ale to po matce. Bo mama też

6 kwi 2015

Tran Norweski Moller's

bo tran może być naprawdę dobry...

Moje trzecie dziecko, czyli blog ten, miał jakieś 3 lub 4 dni, gdy u znajomej blogerki na fb pojawiła się zachęta do wzięcia udziału w Akademii Szczęśliwej Mamy. I możności zostania Ambasadorką Tran Moller's. Oczywiście ja, jak to ja, nie myśląc wiele, zaraz się zgłosiłam. Trzeba było ankietę wypełnić oraz napisać, dlaczego to mnie powinien przypaść w udziale tytuł Ambasadorki. Napisałam  - a jak, zdań kilka zaledwie - bo akurat na spacer wybywałyśmy, i

3 kwi 2015

Wielkanoc

życzenia

"I marzył wśród Wieczerzy Ostatniej Rozpaczy,
By, nie mogąc łez zleczyć, choćby ten prostaczy,
Najprostszy pozostawić dar chleba i wina."
Leopold Staff Tajemnica chleba i wina