12 lip 2016

Rola

Dziś króciutko, bo tak mnie naszło. Za dużo czasami rozmyślam, ale tak już mam i przestałam się tym zadręczać. Myślę, więc jestem. Ponoć.
Pomimo swoich wad wielu, nazbyt wielu, ogólnie jestem dobrą istotą. Po cichu tam gdzieś komuś pomogę. Wesprę kogoś. Nieważne. Nieważne, czy o tym ktokolwiek usłyszy, bo nie na tym to polega. Nieważne, czy osoba, do której rękę wyciągnęłam, kiedyś tam będzie mi chciała pomóc. To jest nieważne. Robiąc pewne rzeczy, robi je się ot tak po prostu, nie licząc na nic. Bo jeśli zaczęłabym na coś liczyć, to już nie byłoby nazwane dobrocią, a wyrachowaniem.
Mój mówi, że głupia jestem, i że jak ja mogę tak zawsze wszystkim, nie licząc na nic, że jak mi przyjdzie bieda to i tak zostanę o gołej dupie i nikt nie pomoże.
A ja się pytam, jak może w ogóle tak pomyśleć?
Uważam, że wszystko co wypuścimy od siebie, powróci.
Czy dobro, czy zło, nieważne, wróci. Nie takie samo. Pod inną postacią. Nie wszystko nam, może więcej naszym dzieciom. Ale jakaż frajda to odkrywać. Bo my to pokolenie, że tylko kasa, markowe rzeczy i wakacje pod palmą, ale na fb, że mam lepiej. Więc powrotu dobra pod postacią uśmiechu zostawionego przez tę smutną staruszkę juz możemy nie zobaczyć. Albo tych starań córki, by lepszą być machniemy ręką. A że akurat na Tobie usiadł motyl, to prędzej go odgonisz niż pomyślisz, że właśnie tak dobro powraca. 


A do nas należy olbrzymia rola - od nas zależy tylko i wyłącznie co będziemy puszczać w świat.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę , a zwłaszcza za poświęcenie kilku minut na przeczytanie moich bzdur ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...