2 cze 2015

to już 20...

2 czerwca - bajka o kotku...

Jakoś tak mi ciężko się z tym pogodzić. Z tym, że moje maleństwo jest coraz starsze. Najchętniej zatrzymałabym czas..na jakieś sto lat.
Wiadomo, że na wszystko w życiu jest pora, ale dni, kiedy dzieci własne są maleńkie, pulchniutkie i kiedy jesteś dla nich całym światem, biegną tak szybko i nieubłaganie, to chciałoby się chociaż zwolnić ten czas. Niech przestanie tak galopować, bo i po co i na co. Spieszy się mu gdzie? 

Muszę nauczyć się na pamięć tych stopek pulchnych z paluszkami idealnymi. nóżek obrośniętych sadełkiem, są przeurocze. Rączek pulchnych tak pewnie chwytających już wszystko. Najpiękniejszego uśmiechu pod słońcem, do bólu szczerego. Oczek śmiejących się wraz. Maleńkich uszek idealnych. Jedno ma maleńką wzgórkę. Rzęs niewymownie długich, ach już widzę w przyszłości jej powłóczyste spojrzenia....I tych włosów niesfornych, i jak łapkami z twarzy je zbiera...

Tak szybko się rozwija. I siostrę naśladuje we wszystkim. I za nią powtarza stanie na rękach, pompki i gwiazdy. a te gwiazdy, brak mi słów, by je opisać. Wykonuje je z takim wdziękiem, coś pięknego. 
A jeśli Rita krzyczy, Róża także, bo jeśli naśladować to wszystko prawda?

Mówi coraz więcej i więcej. Upaja się słowami nieporadnymi jeszcze. W skupieniu nieraz powtarza, łączy w zdania krótkie. Na zapytanie z kim pojedzie na wycieczkę odpowiada zawsze lojalnie:
- z mamą
- tatą
- titą
A kto pojedzie: JA.
Zresztą jak na razie, jako jedyna z grupy swoich koleżanek i kolegów, biegnie przez piaskownicę wołając:ja ja ja ja ja. dziesiątki razy. jeśli nie więcej. do wszystkiego jest Ja.

 Chyba już wie, kim jest :)

Pewnego dnia przed domem zjawił się kotek, szaro-bury. Pod drzewkiem przystanął, rozejrzał się ciekawie...
W każdy zakamarek zajrzał, prychając co chwilę...
grzbiet wyprężył na słońcu...

 zerknął w lewo, but wielki spostrzegł, wysoki taki. podbiegł, w górę wzrok podniósł i z zadowoleniem mruczeć począł...ten ktoś o butach wysokich tak miło się uśmiechał całym sobą...
w prawo obrócił łebek i już w ramionach cudownych się znalazł...ten ktoś jednak buty miał niewysokie, za to ciepło bijące od niego przyjemne takie było...co to znaczyć może? zastanawiał się kotek.
 potruchtał do kolegi z zapytaniem owym. lecz kolega milczał jak zaklęty...a przecież kotek tak grzecznie zapytał...

 z zapytaniem na ustach udał się kotek do innych kotków jemu podobnych. dyskusja wywiązała się wielka. kotki wszystkie zgodnie orzekły, po licznych turbulencjach i słowno-ręcznych przepychankach, że chyba to o to mleczko się rozchodzi..że te ktosie dbają o kotki, nawet w nocy i najpyszniejsze mleczko robią...
 kotek wrócił do ktosi, zabawkami czas wypełnił...
i myślał, i myślał..aż w końcu zrozumiał.
te ktosie to mama i tata. a to ciepło, ten uśmiech i to mleczko to...miłość jest.

24 komentarze :

  1. Kochana, mam to samo. Każdego dnia wieczorem zastanawiam się nad tym, źe Jaśmina coraz większą, że coraz więcej potrafi, że nim się obejrzę pójdzie do żłobka, przedszkola, szkoły... Nie smucę się tym, ale tak jakoś dziwnie. Zaraz będzie 9 miesięcy, tyle co w brzuchu, ciąża się jakoś dłużyła, a czas z nią pędzi jak szalony. Ciesz się z Twoich Skarbów :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? u mnie z Rita tak było..kiedy roczek, kiedy 2 latka a juz 13 za chwilę skończy..

      Usuń
  2. Jaki cudowny ten koteczek.
    Jej, marzę o tym by zatrzymać czas, by móc przez dłuższy czas cieszyć się tym małym ciałkiem.. Ah a czas pędzi nieubłaganie nie zważając na moje marzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za szybko, zdecydowanie za szybko to życie przemyka prawda?

      Usuń
  3. U nas dokładnie tak samo czuję jak Ty. Mimo, że wychowuję syna, jestem z nim w domu cały czas, to ciągle mi mało. Mam wrażenie, że ta beztroska przecieka gdzieś między palcami i on rośnie. A ja nadal nie mogę się nim nacieszyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo dzieciństwo jest takie krótkie..co znaczy jeden czy dwa lata w porównaniu z kilkudziesiecioma pozostałymi latami? dzieci zdecydowanie za krótko są dziećmi.

      Usuń
  4. Rozmarzyłam się. Jak czytałam to akurat Tosiulajna podbiegła do mnie na gilganie podbródkowych tłuszczyków.
    Takie chwile są bezcenne.
    Podrap kotka za uchem od ciotki z internetów - Kasi ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotek wilkowyje ostatnio jest...ale podrapałam za uszkiem:))

      Usuń
  5. Mogłabyś wydać książkę z bajkami, naprawdę!:) Tak miło się to czytało. Właściwie patrząc na te zdjęcia i czytając Twoje wpisy sama zaczęłam się zastanawiać, kiedy nadejdzie na mnie czas i kiedy będę miała takiego słodziaka małego obok siebie:) Buziaki dla małej na te 20 miesięcy!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty za to prowadzisz świetnego bloga, a co za tym idzie - ciekawe życie. jak nachodza mnie chwile zwątpienia to wpadam do Ciebie i od razu jakos tak wiecej mam motywacji:)))

      Usuń
  6. Czuję dokładnie to samo co Ty. To zdecydowanie niesprawiedliwe, że czas na nas nie czeka. Ja już tęsknie za moim noworodkiem i kurczowo trzymam się tych naszych codziennych pięknych chwil. Niech nam wszystkim trwają jak najdłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! nawet te dni rycząco smarkające mają swój urok, z tym , że doceniony po czasie :))

      Usuń
  7. No niestety maluchy rosną, my się starzejemy a czas leci nie ubłagalnie szybko. Obyśmy mogli uchwycić każdą piękną chwilę a tych chwil było jak najwięcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z aparatem się nie rozstaję, bo pamięć jak to pamięć ulotna jest.

      Usuń
  8. Super zdjęcie z młodymi plotkarami w piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejne pokolenie rośnie :)) lizaki w dłoń i ploteczki z piaskiem:)

      Usuń
  9. Nic już nato nieporadzimy ze ten czas tak leci .Dzieci rosną ,a my się starzejemy.Zaraz się obejrze a mój Kubuś pójdzie do szkoły szybko zleci i niewiadomo kiedy.Omg.Tobędzie dopiero szał Pozdrawiam was buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoła jak to szkoła da porządnie w kość :)))

      Usuń
  10. Świetna bajeczka <3
    Ja już nie mogę się doczekać, aż pójdziemy z Anielą razem na jakąś zumbę czy herbatę do kawiarni, jak będziemy rozmawiać na 'poważne' tematy i w ogóle nie mogę się doczekać, aż będę ja miała za swoją przyjaciółkę (a wierzę, że kiedyś tak będzie- jak to jest u mnie i moich rodziców:)
    Choć ten czas ma w sobie tyle magii (place zabaw, urodzinki, bajki, karuzele), że aż żal wychodzić z 'pieluch' !
    Na szczęście na wszystko przyjdzie pora. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z moją Ritą też się dogadujemy, choć w sezonie dojrzewania zrobiła się cokolwiek nerwowa :) i wybuchowa:)

      Usuń
  11. Wspaniały kotek :) świetna bajeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) kotek chyba przejdzie do historii, codziennie pragnie malować buzię:)

      Usuń
  12. gdyby można tak było czas zatrzymaac.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę , a zwłaszcza za poświęcenie kilku minut na przeczytanie moich bzdur ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...